,,Uczcie się pracując, pracujcie wierząc’’ – generał Dembiński, którego warto znać
Kategoria
Pod zaborami
Przekazane przez
Katarzyna Maleszko-Dembińska
Sygnatura
IPN BU 4320
Stefan Jacek Dembiński, dowódca 18 Pułku Ułanów, 1928 r.
„Oto życiorys człowieka, żołnierza z krwi i kości, dowódcy, który przeszedł do historii naszego narodu, świecąc swym żołnierskim życiem i przykładem jak się kocha swój Kraj i wolność, jak się walczyło o niepodległość, o prawo do bytu, bo każdą piędź ziemi wyrąbywało się szablą, trudem, krwią i własnym życiem’’ – tak wspominała go jedna z gazet polonijnych po 1972 roku. Generał Stefan Jacek Dembiński był jedną z tych postaci, które w czasie I wojny światowej i późniejszych wydarzeń kształtowały losy naszego kraju. To postać nie tylko związana z walką o niepodległość Polski, ale także z późniejszą działalnością na emigracji, gdzie do końca swoich dni walczył o pamięć i prawdę historyczną dotyczącą naszej ojczyzny.
Przekazanie kolekcji
6 grudnia 2023 roku, podczas obchodów Dnia Darczyńcy w Archiwum IPN w Warszawie Pani Katarzyna mówiła – „Historia tego człowieka pokazuje, co to znaczy być patriotą. To czasem dzisiaj niemodne słowo. A ja bym bardzo chciała, by tacy ludzie nie byli zapomniani, żeby wszyscy się o nich dowiedzieli. Dlatego przekazuję te pamiątki w godne ręce ekspertów z IPN’’.
Pani Katarzyna Maleszo-Dembińska (darczyńca) podczas obchodów Dnia Darczyńcy w Archiwum IPN, 6 grudnia 2023 r., fot. AIPN
W bogatej kolekcji na uwagę zasługują odznaczenia: Virtutti Militari (V klasa), Polska Swemu Obrońcy, Polski Ruch Oporu we Francji oraz miniatura odznaki 8 Pułku Ułanów oraz grudka ziemi polskiej zabranej w Klimcu koło Skolego, ziemia ta została pobrana przez generała przed przekroczeniem granicy polsko-węgierskiej 21 września 1939 roku.
Na pierwszym planie: odznaczenie Virtutti Militari (V klasa), fot. Angelika Kobylarz-Rycak (AIPN)
Dziś, wspominając generała Stefana Dembińskiego, oddajemy hołd nie tylko jemu, ale także wszystkim, którzy walczyli i oddali życie za naszą ojczyznę. Pamięć o nich powinna trwać w naszych sercach i umysłach, bo to właśnie dzięki nim możemy dziś cieszyć się wolną i niepodległą Polską...
Młodość pod znakiem szabli
Gen. Dembiński (herbu Rawicz), urodził się w 1887 roku. Był generałem dywizji, kawalerzystą, weteranem walk na frontach I wojny światowej i wojny polsko-bolszewickiej.
Dembiński od najmłodszych lat wykazywał się patriotyzmem i oddaniem sprawie narodowej. Już 18 sierpnia 1907 roku, mając niespełna 20 lat, został mianowany podporucznikiem i wcielony do 1 Pułku Ułanów we Lwowie. Na początku swojej kariery wojskowej w 1911 roku, został odkomenderowany do Wojskowego Instytutu Instruktorów Jazdy Konnej, co ukierunkowało jego karierę i z pewnością zakrzewiło w nim zamiłowanie do jeździectwa.
S. Dembiński, podpurucznik w 1 Pułku Ułanów (Siły Zbrojne Monarchii Austro-Węgierskiej), Lwów, 1909 r.
Miłość do koni
Generał Stefan Dembiński wraz z synem Maciejem
Po latach, w 1964 roku w swoich wspomnieniach podkreślał, że posiadał dużo koni, ale spośród wielu, tylko jeden był dla niego szczególnie ważny – siwy angloarab imieniu Ali Bey - ,,rozwinął się na silnego wierzchowca szesnastej miary, nadzwyczaj łagodnego usposobienia i pojętnego na naukę. Niedługo stał się moim ulubionym koniem, gdyż był odważny w bojach [...] Pozostała mi pamięć o szlachetnym i ambitnym towarzyszu wojennych i sportowych przepraw [...]’’.
S. Dembiński, rotmistrz w 1 Pułku Ułanów (Siły Zbrojne Monarchii Austro-Węgierskiej), wieś Klucze koło Olkusza, Małopolska, 1916 r.
Polska walczyła o swoją niepodległość, a młodzi Polacy, tacy jak Dembiński, gotowi byli oddać wszystko dla odrodzenia ojczyzny. Po zakończeniu I wojny światowej Stefan Dembiński kontynuował swoją służbę w Wojsku Polskim, szybko wspinając się po szczeblach kariery wojskowej. Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, gdzie odznaczył się odwagą i zdolnościami dowódczymi. Jego postawa i zaangażowanie były wielokrotnie doceniane przez przełożonych, a jego rozwój jako oficera był imponujący. W lipcu 1920 roku jako major dowodził 9 Pułku Ułanów. Brał udział w Bitwie pod Komarowem - bitwa ta należała do największych jakie stoczyła kawaleria w XX w. Za zwycięską bitwę konną został odznaczony orderem Virtuti Militari i 4-krotnie Krzyżem Walecznych.
W okresie międzywojennym Dembiński pełnił różne funkcje w armii, zdobywając kolejne awanse i szlify dowódcze. Zawsze podkreślał znaczenie dyscypliny, patriotyzmu i profesjonalizmu w służbie wojskowej, mawiał - ,,wszystko możesz stracić, tylko honor broń do ostatniego tchu’’.
Żołnierz i ojciec – życie rodzinne generała
Generał Stefan Dembiński, pomimo swojego przywiązania do spraw wojskowych i patriotycznych, był również człowiekiem rodzinnym i głęboko wierzącym.
Był żonaty z Marią Alicją Julią Plewkiewiczówną (ur. 11 września 1899 roku). Wzięli ślub w Lubaszu, 23 lipca 1922 roku. Mieli trójkę dzieci - Antoninę (ur. 1923), Macieja (ur. 1926) i Andrzeja (ur. 1934).
Jego służba dla ojczyzny nie przysłaniała miłości do bliskich, a szczególnie do jego dzieci, którym poświęcał wiele uwagi, nawet w najtrudniejszych chwilach. Listy generała pełne były rad i wskazówek. Przypominał im o znaczeniu nauki, uczciwości i szacunku do innych. Mimo że świat, w którym przyszło im dorastać, był pełen chaosu i niepewności, starał się, aby w jego słowach zawsze odnajdywały miłość i poczucie bezpieczeństwa.
„Nauka jest podstawą pracy, praca celem życia, ale praca bez wiary w ideały jest marnym oszustwem. Uczcie się pracując, pracujcie wierząc, wierzcie żyjąc”
Relacja generała Stefana Dembińskiego z rodziną była oparta na miłości, oddaniu i wzajemnym wsparciu. Jego listy stanowią nie tylko cenne świadectwo historyczne, ale również głęboko osobisty obraz człowieka, który, mimo trudności i tragedii, starał się być najlepszym ojcem i mężem, jakim tylko mógł być. W liście z 7 października 1942 roku pisał między innymi:
,,Uczyć się trzeba całe życie - nigdy nie jest za późno. Praca twoja musi przynieść korzyść drugiemu – Bóg Ci to wróci z nadwyżką – będziesz szczęśliwy.’’
List gen. Dembińskiego z 7 października 1942 r.
Emigracja i służba narodowi na obczyźnie
Generał przebywał w Wielkiej Brytanii od 1940 roku. Po zakończeniu wojny, kiedy losy Polski znalazły się w rękach komunistów, Dembiński nie mógł wrócić do kraju, w którym jego dawni towarzysze broni byli prześladowani, a władza komunistyczna niszczyła wszystko, o co walczył przez całe życie.
W Wielkiej Brytanii Stefan Dembiński kontynuował swoją służbę. Stał się jednym z liderów środowiska wojskowego, działając w polskich organizacjach niepodległościowych. Służbę zaczął już w trakcie II wojny światowej, pełnił wysokie funkcje rządu Rzeczpospolitej Polskiej na uchodźstwie, był szefem gabinetu wojskowego Prezydenta RP w latach 1941–1947.
S. Dembiński w okresie pobytu na emigracji
Dążył do tego, aby sprawa polska nie zniknęła z międzynarodowej świadomości i aby walka o wolność i suwerenność Polski była kontynuowana. To właśnie dzięki takim dowódcom jak generał Dembiński, polscy żołnierze na Zachodzie zdobyli sobie szacunek i podziw aliantów. W 1964 roku został mianowany generałem dywizji, w 1965 roku Prezydent R.P. August Zaleski mianował go Generalnym Inspektorem Sił Zbrojnych, a w latach 1965 – 1969 był Ministrem Obrony Narodowej w Rządzie R.P.
S. Dembiński w okresie pobytu na emigracji
S. Dembiński na posiedzeniu Rady R.P. w Londynie, 27 kwietnia 1968 r.
Generał Stefan Dembiński zmarł 27 marca 1972 roku w Londynie. Jego życie i działalność są symbolem niezłomności, odwagi i poświęcenia dla ojczyzny. Był jednym z tych, którzy nie poddali się, mimo trudności do końca wierzyli w wolną Polskę. Jego postać powinna być inspiracją dla kolejnych pokoleń Polaków, przypominając, że niepodległość i suwerenność to wartości, o które zawsze warto walczyć, nawet w najtrudniejszych chwilach.
Reportaż „Generał Dembiński – kawalerzysta spod Komarowa’’
W 105. rocznicę Bitwy pod Komarowem serdecznie zapraszamy do wysłuchania reportażu na platformie streamingowej Spotify. O niezwykłej historii gen. Stefana Dembińskiego opowiedzą badacze z Instytutu Pamięci Narodowej i synowa generała - Katarzyna Maleszko-Dembińska.